Syzyfowe prace - streszczenie szczegółowe - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Koledzy opróżnili już butelkę maślacza. Kiedy Borowicz wszedł do pokoju, wszyscy zaczęli się dopytywać, dlaczego zjawił się tak późno. Marcin kazał im jak najszybciej rozejść się, ostrzegając przed rewizją. Początkowo sądzono, że żartuje. Nagle Radek stanął na środku izby, lecz Zygier prosił go, aby milczał. Wtedy Andrzej usiadł na swym miejscu i zaczął śpiewać. Bernard uspokoił go i z pozostałymi kolegami opuścili „górkę”.

Około północy na ulicy pojawił się Majewski w towarzystwie dwóch miejskich strażników. Okazało się, że wbrew zapewnieniom nauczyciela, kładka leżała na miejscu i nie odnaleziono dziury w parkanie. Majewski w końcu zaniechał czekania na uczniów i udał się do domu.

XVII.

Po Wielkiej Nocy ośmioklasiści zaczęli przygotowywać się do egzaminu maturalnego. Powtarzano cały materiał gimnazjalny, a uczniowie nawet nie zorientowali się, kiedy minął kwiecień i pierwsze dni maja.

Tymczasem nastała wiosna. Marcin Borowicz uczył się na ławce, w ustronnym miejscu w parku, zniknąwszy wszystkim z oczu. Spędzał tam czas od wczesnego świtu i wbrew wszelkim pozorom nie był sam.

W pierwszych dniach maja zmierzał właśnie ku swojej ławeczce, kiedy ujrzał siedzącą na kamiennej ławie dziewczynę i serce w nim zamarło. Miał przed sobą Annę Stogowską, córkę lekarza wojskowego i jedną z najlepszych uczennic klasy siódmej gimnazjum żeńskiego, zwaną „Birutą”. Ojciec Anny w młodości miał romans z córką czynownika i został zmuszony do poślubienia panny. Matka – Rosjanka, z miłości do męża uczyła się języka polskiego i z biegiem lat stała się prawdziwą Polką. Rosjanie nie mieli wstępu do jej domu i zerwała wszelkie kontakty ze swoją rodziną. Była znana w Klerykowie jako osoba, która postępowała rozważnie i czuła, że jest główną przyczyną upadku męża. Dzieci uczyła nienawiści do wszystkiego, co rosyjskie, lecz w głębi serca tęskniła za czasami dzieciństwa, a jej życie stało się męczarnią. Nagle rozchorowała się na zapalenie płuc i zmarła w wieku trzydziestu paru lat.

Anna miała wówczas czternaście lat i już wtedy wiedziała, że nigdy nie wyjdzie za mąż, aby nie podzielić losu matki. Koleżanki nazwały ją „Birutą”, ponieważ nigdy nie flirtowała z chłopcami i przysięgła pozostać dziewicą. W gimnazjum, zmuszana do chodzenia do cerkwi, buntowała się i stosowano wobec niej rozmaite kary oraz grożono wydaleniem ze szkoły. Ojciec, któremu powodziło się coraz gorzej, błagał ją, by była posłuszna. Anna czytała dużo, była nieufna, milcząca i nieprzystępna.

Po śmierci matki na jej barkach spoczęła opieka nad młodszym rodzeństwem i zajmowanie się domem. Podobnie jak matka uczyła braci i siostry nienawiści do ducha moskwicyzmu.

Borowicz zakochał się w „Birucie” pod koniec zimy. Pewnego mroźnego dnia spotkał ją, kiedy szła do cerkwi. Spojrzał wówczas na nią przelotnie i przypomniawszy sobie, co mówiono o dziewczynie, ruszył za nią. Przez chwilę dostrzegł jej smutne oczy, które utkwiły mu głęboko w pamięci. Anna, pochłonięta obowiązkami domowymi, nie bywała u żadnej z koleżanek, co utrudniało Marcinowi zapoznanie się z ukochaną. Czasami widywał ją na ulicy, a wtedy odczuwał nieopisaną radość, z uwielbieniem wpatrując się w jej cudną postać. Pewnego dnia dostał od jednej z siódmoklasistek pamiętnik do wpisania pamiątkowego wierszyka i odnalazł w nim wiersz napisany przez Annę. Młodzieniec długo wpatrywał się w utwór i oddał sztambuch, wyrwawszy z niego kartkę zapisaną ręką „Biruty”.
W ciągu następnych miesięcy Marcin widział Annę tylko raz. Później całkowicie pochłonęła go nauka do matury i czasami nad ranem wychodził do miasta i krążył w pobliżu domu „Biruty”, ciesząc się, że jest tak blisko dziewczyny. Często stał nieruchomo, wpatrując się w okna pokoju Stogowskiej.

Pewnego dnia ujrzał Annę w parku. Zerknęła na niego niechętnie i chciała odejść, lecz ostatecznie została. Marcin wpatrywał się w nią zachwycony, z trudem dostrzegając w pięknej twarzy rysy dziewczyny, którą zapamiętał jako drobną i mizerną. Nawet nie zauważył kiedy wybiła godzina siódma i „Biruta” odeszła. Kiedy wrócił na stancję, uczył się zawzięcie, aby na chwilę opanować uczucia, które nim targały. Na myśl o ukochanej odczuwał senną rozkosz i wiele go kosztowało, by zmusić się do wytężonej nauki.

Nad ranem wrócił do parku i pogrążył się w marzeniach, ogarnięty tęsknotą. Po jakimś czasie usłyszał kroki i w końcu spojrzał na ławkę, na której ponownie siedziała Anna. Od tej chwili wpatrywał się w nią, ogarnięty szczęściem. Dziewczyna nie zwracała na niego uwagi, pochłonięta całkowicie nauką. W pewnej chwili spojrzała na młodzieńca, zaskoczona zachwytem, malującym się na jego twarzy i poczuła bolesne dreszcze. Następnego dnia nie pojawiła się w parku. Borowicz przesiedział na ławce przez cały ranek, czekając na nią. Kolejnego dnia również jej nie ujrzał. Marcin przez ten czas rozmyślał o niej i zrozumiał, że musi zapomnieć o dziewczynie i unikać jej widoku. Trzeciego dnia nie poszedł do parku i udał się do lasu, gdzie przeleżał wiele godzin. Po południu wrócił na stancję i zaczął się uczyć. Przed świtem wyszedł jednak z domu i bezwiednie ruszył w stronę ławki, na której siedziała Anna. Nie spodziewał się, że dziewczyna zjawi się i zaskoczony ujrzał ją, zdążającą w stronę ławki. Marcin poczuł się oszołomiony. „Biruta” była zawstydzona, starała się uczyć, lecz jej wzrok spoczął na kamykach pod stopami. Czuła na sobie spojrzenia młodzieńca i po długim czasie podniosła na niego wzrok. Na jej ustach pojawił się uśmiech.

Wpatrywali się w siebie przez jakiś czas, czasami ona odwracała głowę, by ponownie popatrzeć na Marcina. Nic nie zmąciło tych szczęśliwych chwil
.
XVIII.

Na początku września Marcin Borowicz przyjechał do Klerykowa, aby załatwić sprawy koleżeńskie. Od spotkania w parku, kiedy to wpatrywał się w oczy Anny, nie widział jej więcej. Dziewczyna zniknęła i na próżno starał się jej szukać w mieście, w parku i pod bramą gimnazjum żeńskiego. Wiedział jedynie, że zdaje egzamin maturalny. Matura, wręczenie świadectw i pożegnanie z kolegami zdawało się być dla niego czymś nierzeczywistym. Wakacje spędził w domu, wyręczając chorego ojca w obowiązkach w gospodarstwie. Do Klerykowa zdołał wyrwać się zaledwie na kilka dni. Po przyjeździe spotkał „starą Przepiórzycę”, która powitała go z radością i zaprosiła na kawę.

W domu kobiety zastał radcę Somonowicza, który go nie rozpoznał. Borowicz powiedział, że wybiera się do Warszawy, by studiować na uniwersytecie. Dowiedział się, że stancja została zamknięta, ponieważ Kriestoobriadnikow nie pozwolił, aby prowadziły ją katoliczki i że wkrótce zostaną otwarte internaty dla młodzieży. Marcin odparł, że to dobry sposób na wprowadzanie moskwicyzmu wśród uczniów, zmuszania ich do mówienia po rosyjsku nawet poza szkołą. Dodał, że nawet jeśli nie uczestniczył w rewolucji i powstaniach, to ma prawo czuć ucisk i opierać mu się ze wszystkich sił. Na te słowa radca zareagował gwałtownie, wołając, że nie chce już po raz trzeci patrzeć na walki.

Z domu Przepiórzycy Marcin udał się na ulicę, przy której mieszkała Anna. Wiele nocy spędził tęskniąc za tym miejscem, rozmyślając o ukochanej, marząc o spotkaniu. Pragnął spojrzeć na nią choć jeden raz. Już z daleka zauważył, że okna mieszkania są puste. W sercu poczuł ogromną boleść. Przeszedł szybko przez bramę i udał się do stróżki. Dowiedział się, że doktor Stogowski wyjechał w głąb Rosji, by tam objąć lepsze stanowisko. Anna w dniu wyjazdu płakała. Marcin odszedł i bezwiednie skierował się w stronę parku, do źródełka, przy którym siadywała „Biruta”. Zajął swoje miejsce i z rozpaczą wpatrywał się na sąsiednią ławkę. Wyjął z kieszeni kartkę z pamiętnika i przycisnął ją do ust. Jego duszą targała boleść i rozpacz. Nagle usłyszał nad sobą znajomy głos i zobaczył twarz Andrzeja Radka, wówczas ucznia klasy ósmej, który pytał go, co mu się stało. Marcin nie odpowiedział, tylko uścisnął rękę kolegi.


strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Syzyfowe prace - streszczenie
2  Pozostali bohaterowie Syzyfowych prac
3  Marcin Borowicz i Andrzej Radek – charakterystyka porównawcza



Komentarze: Syzyfowe prace - streszczenie szczegółowe

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-08-13 15:37:54

Czytałam tylko i wyłącznie to steszczenie, a kiedy zostałam odpytana z treści szczegółowo babka pochwaliła mnie, że przeczytałam lekturę więc czytajcie, bo naprawde warto ! I nie ma co zawracać sobie głowy książką ;p


2018-08-13 14:38:56

Extra streszczenie :) bardzo mi pomogla twoja praca ... dzieki niej poprawilem 2 lufy z tej lektory. nasza (kosa) byla zaskoczona moją odpowiedzią.trzeba byc kims zeby zrobic tak zaje***te streszczenie szczegolowe do tak dennej lektory. wielkie PoZDRo .. peace


2012-01-01 21:45:18

Dzieki za wstawieni .Syzyfowych prac normalnie nie da sie moim zdaniem przeczytac gdy tylko przeczytam rozdzial musze ZAczynac od poczatku. Nie trawie jej :/


2011-11-23 22:13:45

Świetne streszczenie. Pomogło bardzo. Choć się pwtórzę, to muszę przyznać, że to nie kwestia lenistwa. Książki Sapkowskiego, Pilipiuka i innych podobnych autorów mógłbym czytać codziennie, lecz lektury niestety są...


2011-06-07 22:36:49

Ja przeczytałam, bo zawaliłam kartkówkę - pani zadała pytania dotyczące nazwisk i przezwisk. A ja tylko tak ogólnie je kojarzyłam. Jak na tak cienką książkę to za dużo postaci, niezbyt zwięźle napisane, streszczenie mi to ułatwiło...




Streszczenia książek
Tagi: